Ile biegać na początek? 3 złote rady dla początkujących biegaczy

Wreszcie decyzja została podjęta – postanawiasz zacząć biegać. Po drobiazgowych poszukiwaniach decydujesz się na jeden model butów, masz też już wygodne legginsy i koszulkę, a nawet motywującą playlistę… ale wciąż nie wiesz, ile powinien trwać pierwszy trening? Nie martw się! Oto kilka porad, które odpowiedzą na pytanie, ile biegać na początek, by szybko złapać formę, a nie zniechęcenie!

Rada pierwsza – biegaj mądrze, nie szybko!

Takich historii parkowe alejki widziały już setki, jeśli nie tysiące: podekscytowany biegacz na swoim pierwszym treningu sunie najszybciej, jak tylko potrafi. Z każdym krokiem wzrasta jednak jego zmęczenie, a determinacja spada. W końcu, po niecałym kilometrze morderczego sprintu, niewyćwiczone mięśnie odmawiają posłuszeństwa… a niedoszły sprinter męczony zadyszką i bólem postanawia wrócić do domu, uznając, że to nie dla niego. Czy ma rację? Absolutnie nie! Treningi runnigowe to nie sprawdzian na wytrzymałość i nikt nie będzie nam wystawiał ocen za czas czy dystans. Dlatego pierwsza rada jest prosta: nie spiesz się! Na początek lepiej zacznij od spokojnych marszobiegów trzy razy w tygodniu, poświęcając na każdy około pół godziny. To właśnie one pozwolą Ci złapać kondycję, a co ważniejsze wyrobić w sobie dobre nawyki. Dopiero z czasem możesz stopniowo przyspieszać i wydłużać trasę. Pamiętaj, nikt nie rodzi się maratończykiem!

Rada druga – powolny progres, a nie skoki

Pierwsze treningi masz już za sobą. Poszło świetnie, dlatego postanawiasz zwiększyć tempo. Przecież co to dla Ciebie? Na treningi ruszasz codziennie, a każdy z nich trwa już ponad godzinę. Myślisz, że dzięki temu szybciej uzyskasz wymarzoną sylwetkę, albo lepiej przygotujesz się do maratonu? Błąd! Prędzej nabawisz się bólu i kontuzji, a motywacja szybko zamieni się w zniechęcenie. Korzystaj z tego, jak fantastycznie czujesz się biegając i daj sobie czas na zbudowanie formy. Nie zwiększaj ilości treningów w tygodniu, ale powoli wydłużaj czas ich trwania – na przykład o dziesięć minut co tydzień, lub nawet dwa tygodnie. Choć wydaje się, że to mało, dzięki takiemu spokojnemu podkręcaniu tempa poprawisz kondycję, ale nie przeciążysz się.

ile biegać na początek?

Rada trzecia – regularność ważniejsza niż osiągnięcia

„Kropla drąży skałę nie siłą, lecz ciągłym padaniem”, napisał rzymski poeta Owidiusz. Rozpoczynając biegowe treningi warto wziąć sobie do serca tą radę i dokładnie się do niej stosować. Jak? Dbając o regularne treningi, a nie o stałe zwiększanie dystansów czy zmniejszanie czasu. Najlepiej ustal sobie stałe dni i pory na trening – na przykład co drugi dzień wieczorem – i po prostu się ich trzymaj. Nie próbuj nagle wydłużać treningu, jeśli czujesz się lepiej, a gdy opuścisz jeden z nich, nie nadrabiaj na następnym. Staraj się poświęcać tyle samo czasu na trening w każdym tygodniu, bo tylko w ten sposób możesz wyrobić w sobie stałe nawyki, które z czasem pozwolą Ci sięgać po więcej!